Spis sierot i dzieci, które zgubiły rodziców

Często pytacie o spisy bieżeńców.  Nie jest z tym dobrze. Owszem, takie były tworzone, ale obejmują niewielką część wszystkich tych, którzy w 1915 roku ruszyli w tułaczkę. I do tego są dostępne jedynie w wersji papierowej w dużych rosyjskich bibliotekach.

Dotychczas wiedzieliśmy o jednym obszernym wyjątku dostępnym on-line – spisie bieżeńców, którzy znaleźli się w guberni tomskiej: http://elib.tomsk.ru/purl/1-1083/

Dzięki uprzejmości naszego Czytelnika wiemy o kolejnym, udostępnionym on-line: Spisie dzieci-bieżeńców: sierot oraz tych, które zgubiły rodziców, z adresami przytułków, w których się znalazły. Znajduje się tu: http://elib.shpl.ru/ru/nodes/14641-vserossiykiy-zemskiy-soyuz-otdel-po-ustroystvu-bezhentsev-spisok-detey-bezhentsev-sirot-i-poteryannyh-roditelyami-s-prilozheniem-adresov-priyutov-m-1916?fbclid=IwAR2eZBvQiI0kxxddiCG9Jh_2VwHtCp2g6Nhm55_MWgjKE60rho4jhKTk7NY

Owocnych poszukiwań!

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Spotkanie w Szczytach-Dzięciołowie


Zapraszamy na spotkanie z Anetą Prymaka-Oniszk i prezentację książek „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy” oraz „Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi”.

Poniedziałek, 16 marca 2020 o godz. 17:00

Centrum Edukacji i Promocji Kultury Białoruskiej w Szczytach, Szczyty-Dzięciołowo 5,

Więcej: https://www.facebook.com/events/272242743745119/?active_tab=about

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Gubernia suwalska – bieżeństwo i czas po nim

W „Białostockich Tekach Historycznych” ukazał się tekst dr Stefana Dmitruka, historyka zgłębiającego m.in. tematykę bieżeństwa pt: „Likwidacja administracji i majątku guberni suwalskiej w 1918 roku”. 

Można tu znaleźć wiele ciekawych informacji oraz źródeł dotyczących lat 1915-1918 tego regionu j jego mieszkańców. Drukujemy niewielka próbkę:

Ostatecznie urzędy suwalskie przewieziono do Riazania. Według spisu likwidacyjnego z 1918 r. do miasta nad Oką trzy lata wcześniej relokowano 34 instytucje z wymienionej jednostki administracyjnej. Należy zaznaczyć, że oprócz administracji guberni suwalskiej w 1915 r. do Riazania trafiły urzędy guberni łomżyńskiej.
W końcu Wielkiej Wojny w Riazaniu znajdowało się co najmniej 74 urzędników guberni suwalskiej wraz z rodzinami (zob. aneks, tab. 4). Z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczam, że do miasta mogło trafić więcej pracowników omawianej jednostki. Spis z 1918 r. umożliwia ogólne i pobieżne scharakteryzowanie ewakuowanej grupy urzędniczej różnych szczebli. Spośród nich 25 osób było wyznania rzymskokatolickiego, 4 urzędników to prawosławni Rosjanie, a 1 to staroobrzędowiec. Imiona i nazwiska takie, jak – Semen Grikietis, Marcin Reklajtis, Włodzimierz Stepszis – wskazują na narodowość litewską.
Nie udało się zidentyfikować oraz zweryfikować informacji na temat 44 osób.
W tej grupie było 13 kobiet, które prawdopodobnie należały do rodzin ewakuowanej kadry urzędniczej. W tej samej grupie były też osoby ze wskazaniem na litewską tożsamość narodową (Józef Barglitis, Józef Parflis, Włodzimierz Żeminikas)„.

Cały tekst: https://www.academia.edu/41455826/Likwidacja_administracji_i_maj%C4%85tku_guberni_suwalskiej_w_1918_roku_Bia%C5%82ostockie_Teki_Historyczne_t._XVI_Bia%C5%82ystok_2018?fbclid=IwAR0jgLyCxT_cKE9P9jSSlaCM0uBAXwhS1bZ-9PvoL6vTDR7aax54WyrdsWg

Polecamy!

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Publikujemy wspomnienia ks. Kotorowicza

To jedna z tych niezwykłych historii, które pojawiły się w trakcie pracy nad „Bieżeństwem 1915”.

Hostynne. Ks. Jan Kotorowicz z rodziną, fot. zbiory L. Tymczenko

Szukałam wspomnień bieżeńców, spisanych na gorąco lub po powrocie z Rosji. „Nie ma szans” – słyszałam od wielu osób. I wtedy na podany na stronie bieżeństwo.pl adres napisał Mariusz Sawa. „Pochodzę spod Hrubieszowa i te sprawy są mi bliskie. Niedawno znalazłem w Krakiwskich Wistiach cykl artykułów o. Iwana Kotorowycza z Hostynnego, który opisuje jak jechali na bieżeństwo” – pisał. Podzielił się swoim odkryciem, które wcześniej opracował i przetłumaczył. Czytałam jak zaczarowana.

Nasz powiat hrubieszowski wysiedlono w połowie czerwca – w 1940 toku, 25 lat po bieżeństwie, swoje wspomnienia pod Hrubieszowem spisywał prawosławny ksiądz Jan Kotorowicz. – W najpiękniejsze dni wojennego lata 1915 roku przyszedł ten surowy nakaz i nie można było się jemu przeciwstawiać. Dnia 15 czerwca 1915 roku cała moja wieś, w której byłem diakonem (Hostynne na Hrubieszowszczyźnie) musiała wyruszyć w daleką nieznaną drogę, zostawiwszy wszystko, czego udało się dorobić długoletnią i ciężką pracą.” 

Obrazowe opisy autorstwa ks. Kotorowicza były dla mnie ważnym źródłem, korzystałam z nich obficie przy pisaniu książki „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy” oraz licznych artykułów dotyczących tego wydarzenia. Oraz początkiem ważnej, wciąż trwającej, przygody.

Motocyklowy Przejazd Szlakiem Bieżeństwa 1915-2015

Mariusz Sawa – historyk i motocyklista, postanowił połączyć swoje dwie pasje. W 2015 roku zorganizował w 2015 roku Motocyklowy Przejazd Szlakiem Bieżeństwa 1915-2015. Wraz z kilkudziesięcioma osobami jechaliśmy z Hostynnego do Uhruska trasą, którą szli prowadzeni przez ks. Kotorowicza ludzie, na przystankach Mariusz czytał fragmenty wspomnień, rozmawialiśmy. Otwierał się przede mną świat, którego wcześniej nie znałam. Historia chełmskiego bieżeństwa i nie tylko.

Wyciągnięta z archiwum opowieść ks. Kotorowicza i parafian z Hostynnego zaczęła żyć. Mariusz dotarł też do potomków ks. Kotorowicza, odsłonił się dalszy ciąg tej historii. Wiele się  można z  niej dowiedzieć, niemało zrozumieć.

Dotychczas wspomnienia te nie zostały w całości opublikowane. We współpracy z Mariuszem Sawą umieszczamy je na biezenstwo.pl. I zapraszamy do lektury!  

Wspomnienia ks Kotorowicza „Ciernisty szlak Chełmszczyzny”, przetłumaczone i opatrzone przedmową przez Mariusza Sawę, znajdują się tu:

https://biezenstwo.pl/historie/ks-jan-kotorowicz-z-hostynnego-przedmowa-mariusz-sawa/

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Bieżeństwo po białorusku

Na początku grudnia ukazało się po białorusku „Bieżeństwo 1915” – „Бежанства 1915 года: забытыя ўцекачы” w tłumaczeniu Aleksa Monicza. Książka zabrzmiała w języku, którym mówiła ogromna część bieżeńców. Także moja babcia Nadzia, od której historii zaczyna się ta opowieść i która właśnie po białorusku przekazywała ją swoim dzieciom, sąsiadom, wnukom.

Jest to więc wydarzenie niezwykle dla mnie ważne z wielu powodów. Poza tym osobistym, cieszę się też, że opowieść powróciła do języków, w których się zaczęła. Wiosną 2019 roku ukazał się ukraiński przekład (tłumaczenie Olena Sheremet), teraz dochodzi białoruski – w gwarach tych dwóch języków rozmawiała przytłaczająca większość bieżeńców i po powrocie z niego. To po białorusku i ukraińsku przechowywano i przekazywano ustnie historię, która przez niemal sto lat nie mogła zaistnieć w przestrzeni publicznej. Czy białoruskie wydanie przyczyni się także do tego na Białorusi? Oby. Dziś pamięć bieżeństwa zachowała się tam głównie wśród starszych mieszkańców wsi w zachodniej części Białorusi; nie ma jej w oficjalnym przekazie historycznym. Z drugiej jednak strony – gdy dwa lata temu na portalu Nasza Niva ukazał się tekst o bieżeństwie, notował rekordową klikalność, wywołał też rekordową liczbę komentarzy (głównie merytorycznych).

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że białoruskie tłumaczenie powstało: Wydawcom, Tłumaczowi, wspierającemu finansowo tłumaczeni i wydanie Instytutowi Książki i Polskiemu Instytutowi w Mińsku. Wszystkim życzliwym osobom, które się do tego przyczyniły. A to naprawdę niemałe grono. Oprócz tych, co tłumaczyli, wydawali, wspierali, decydowali było też mnóstwo osób, wożących polskie wydanie na Białoruś, polecające, zachęcające,  namawiające, w różny sposób wspierające. Z całego serca Wam dziękuję!

https://store.arche.by/item/6608

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Bieżeństwo na Book Forum we Lwowie

W sobotę (21.09) o godz. 15 na lwowskich targach książki Book Forum Форум Видавців będę wraz z tłumaczką Olena Sheremet prezentować swoją książkę „Бєженство 1915. Забуті вигнанці” – ukraiński przekład „Bieżeństwa 1915”  , a o godz. 18 – rozmawiać z reporterami o opisywaniu bliskiej i dalekiej historii.
Zapraszam!!!
Dajcie znać znajomym ze Lwowa i okolic.

Презентація історичного репортажу Анети Примаки-Онішк  «Бєженство 1915. Забуті вигнанці» відбудеться 21 вересня о 15.00 в Центрі міської історії Центральної та Східної Європи (Львів, Академіка Олександра Богомольця вулиця, 6). Модерує Роман Кабачій.

Також Анета Примака-Онішк візьме участь в дискусії «Репортаж-реконструкція: як і навіщо писати про історію далеку і близьку». У цій дискусії також братимуть участь переможниця сьомого Конкурсу художнього репортажу ім.. Майка Йогансена «Самовидець» Віра Курико, яка зараз працює над книжкою про чернігівську справу Левка Лук’яненка і  медіа дослідниця, журналістка Марія Титаренко. Дискусія відбудеться 21 вересня о 18.00 у Музеї етнографії та художнього промислу Національної академії наук України (Львів, проспект Свободи, 15)

Więcej: http://litakcent.com/2019/09/16/na-26-bookforum-priyide-polska-reportazhistka-aneta-primaka-onishk_1/?fbclid=IwAR3Na-beZqUN-sWsvyCbLxOekaBnNl6shPcInZ8hp7W5_BdEAuiKiOXYZJs

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pawlik z Wólki czyli Paweł Gawryluk

Pawlik, czyli Paweł Gawryluk, w szklarni w Hajnówce, 1936. fot. z archiwum rodzinnego

Tak zagrzebałam się w czytaniu o czasach tuż po II wojnie, że nie zdążyłam podzielić się tym skarbem. Pamiętacie „Pawlika z Wólki”, jednego z bohaterów „Bieżeństwa”, który w latach 30. pisał tak fascynujący pamiętnik?

Wiera Gawryluk, żona Pawlika, na emeryturze zajmowała się m.in. sztuka ludową. fot. archiwum rodzinne

Spotkałam się w Mińsku z jego córką, Taisą Agafonienka! Poznałam dalsze losy Pawlika i jego rodziny! Łączy się w nich bieżeństwo i to, czym się teraz zajmuję.

Czytajcie tu: https://biezenstwo.pl/…/pawlik-z-wolki-czyli-pawel-gawryluk/

Tekst ukazał się także na łamach miesięcznika „Czasopis: http://czasopis.pl/dalsze-losy-pawlika-z-wolki-i-jego-rodziny/?fbclid=IwAR2-zcONBLsXuInrxpOtfzIrFCpXuGPSy1KZj3OLZhiS5kBseGvy4DAjGzw

 

Projekt „Od bieżeństwa do wymiany ludności” powstał dzięki stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz