„Strach bere…”

Pani Wiera Cetra z Orli urodziła się w bieżeństwie, w Samarze. Piękny filmik by Bagnówka

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

„Jestem, bo wrócili” dostępne online!

Książka „Jestem, bo wrócili. Przywracanie pamięci w setną rocznicę bieżeństwa” jest  już dostępna online!

Można ją pobrać w formacie PDF ze strony http://www.biezenstwo.cerkiew.pl/page.php?mode=3&id=25

Papierowa wersja książki, wydrukowana dzięki wsparciu Muzeum Historii Polski w Warszawie oraz Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku, dostępna będzie w bibliotekach i czytelniach. W piątek (10.11) w Białymstoku odbyło się  promujące ją spotkanie; podobne planowane są w najbliższym czasie w Bielsku Podlaskim i Warszawie.

Zbiór „Jestem , bo wrócili” to niezwykle ciekawy materiał. Są tu i rodzinne wspomnienia dotyczące bieżeństwa, i zdjęcia, i przypadkowo znalezione dokumenty, i pamiątki: przywieziona z Rosji ikona, kufer, tajemniczy order. Autorzy zwykle opowiadają rodzinne historie w sposób bardzo osobisty; piszą o znaczeniu bieżeństwa dla nich samych, o własnej pamięci. I to przenikanie się dwóch płaszczyzn – wydarzeń sprzed stu lat i współczesnej pamięci o nich – jest dodatkową wartością zgromadzonego materiału.

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Niedziela z bieżeństwem. Film i książka w Warszawie

 

Film dokumentalny „Bieżeńcy 1915-1922” Jerzego Kaliny i rozmowa z Anetą Prymaka-Oniszk o jej książce „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy”. Niedziela, godz. 18, Centrum Kultury Prawosławnej (ul. Cyryla i Metodego 4), Warszawa. Zapraszamy!


http://www.ckp.warszawa.pl/najblizsze-wydarzenia/

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

„Jestem, bo wrócili”. Nowa publikacja o bieżeństwie!

Rośnie biblioteczka na temat bieżeństwa. Właśnie pojawiła się nowa publikacja! Książka „Jestem, bo wrócili. Przywracanie pamięci w setną rocznicę bieżeństwa” zawierająca prace nadesłane w 2015 roku na konkurs pod tym samym tytułem. Do 7 listopada br. trwa konkurs, w którym można zdobyć egzemplarz!

To niezwykle ciekawy materiał. Są tu i rodzinne wspomnienia dotyczące bieżeństwa, i zdjęcia, i przypadkowo znalezione dokumenty, i pamiątki: przywieziona z Rosji ikona, kufer, tajemniczy order. Autorzy zwykle opowiadają rodzinne historie w sposób bardzo osobisty; piszą o znaczeniu bieżeństwa dla nich samych, o własnej pamięci. I to przenikanie się dwóch płaszczyzn – wydarzeń sprzed stu lat i współczesnej pamięci o nich – jest dodatkową wartością  zgromadzonego materiału.

Książkowa publikacja konkursowych prac stała się zresztą jakby kontynuacją idei konkursu. Powstała dzięki zaangażowaniu i pracy uczestniczek konkursu: koordynującej projekt Katarzynie Sawczuk oraz pracującej z nią Ani Kondratiuk i  Ani Szerszunowicz.

Jak zdobyć książkę „Jestem, bo wrócili”? Organizatorzy przygotowali mini-konkurs.”Należy przesłać na maila projektu: jestembowrocili@gmail.com świadectwo pamięci o bieżeńcach, a także opisane dokumenty lub fotografie z tego okresu. Nie ograniczamy formy zgłoszenia, może być to relacja, reportaż, esej, czy wywiad. Na zgłoszenia czekamy do 7 listopada, a najlepsze z nich nagrodzimy książką”. Więcej informacji: http://www.wiadomosci.cerkiew.pl/ogloszenia.php?id=4&id_n=269

Praca Anastazji Gromadzkiej (7 lat) najmłodszej uczestniczki konkursu. Tak wyobraża sobie moment wyjazdu wsi jej prababci w bieżeństwo; kobieta z dopiero co urodzonym dzieckiem nie zdecyduje się na wyjazd

Projekt „Jestem, bo wrócili” został dofinansowany ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra” oraz ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Organizatorem jest Stowarzyszenie OrthNet.  Portal bieżeństwo.pl jest partnerem merytorycznym projektu

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

„Bieżeństwo” nominowane do Nagrody Moczarskiego

Książka „Bieżeństwo 1915” znalazła się wśród dziesięciu nominowanych do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego!!!

Konkurs o Nagrodę Historyczną im. Kazimierza Moczarskiego na najlepszą książkę historyczną roku dotyczącą historii Polski po 1918 roku do współczesności jest jednym z najbardziej prestiżowych na polskim rynku księgarskim. Pierwsza edycja odbyła się w 2009 roku – o randze Konkursu stanowią laureaci ubiegłych lat oraz znakomite jury, w którego skład wchodzą wybitni polscy historycy i pisarze” – czytamy na stronie Nagrody

O marce konkursu o Nagrodę Moczarskiego stanowią jej laureaci: Gunnar S. Paulsson („Utajone miasto. Żydzi po aryjskiej stronie Warszawy”), Bogdan Gadomski („Biografia agenta. Józef-Josek Mützenmacher”), Andrzej Friszke („Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi”), Timothy Snyder („Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem”), Marcin Zaremba („Wielka trwoga. Polska 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys”), Karol Modzelewski („Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca”), Alexandra Richie („Warszawa 1944. Tragiczne powstanie”), a w ubiegłym roku Andrzej Nowak („Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 – zapomniany appeasement”).

Przeczytaj więcej o nominowanych książkach

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

O bieżeństwie w Poznaniu

Książka „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy” (wraz z autorką) będzie gościem Festiwalu Literatury Europy Środkowo-Wschodniej ENDEMITY!

14 października (sobota), godz. 15.30, POZNAŃ, Skład Kulturalny, ul. Szamarzewskiego 4. Spotkanie poprowadzi Maciej Duda;

Zapraszamy!!

Wydarzenie FB: Festiwal Literatury Europy Środkowo-Wschodniej ENDEMITY

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Bieżeństwo na Festiwalu Trzech Kultur

Włodawa, 1912 rok. Od lewej widoczne trzy tutejsze świątynie: synagoga, cerkiew prawosławna i kościół katolicki

Tak liczna i ciekawa publiczność zaskoczyła i autorkę „Bieżeństwa 1915”, i organizatorów Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. Do Małej Synagogi przyszli i potomkowie bieżeńców, i badacze lokalnej historii i kultury, i ludzie po prostu zainteresowani.

Było tak, jak na Festiwal Trzech Kultur przystało. Niezwykłe, piękne wnętrze Małej Synagogi przypominało o społeczności żydowskiej, która wprawdzie w bieżeństwo w większości nie pojechała, ale bez pamięci o niej i jej późniejszym losie nie sposób mówić o historii tutejszych ziem. Rozmawialiśmy o bieżeńcach (głównie prawosławnych chłopach ukraińskich, mówiąc dzisiejszymi kategoriami), którzy choć w większości powrócili na swoją ziemię, w czasie II wojny światowej i po niej w ogromnej części też zniknęli. Wspólnie z dzisiejszymi mieszkańcami odkrywaliśmy zawikłaną tutejszą historię i jej wpływ na współczesny świat. Będę się tymi odkryciami wkrótce dzielić na tych łamach.

Dziękuję za to spotkanie włodawskiej publiczności, organizatorom (Muzeum – Zespołowi Synagogalnemu) i prowadzącej Annie Dudzie-Gocel.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Psalmista Paszczuk spod Włodawy – ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie?

Relacja Psalmisty Paszczuka w Biuletynie Komitetu Wielkiej Księżnej Tatiany

Psalmista Paszczuk z Orchówka pod Włodawą, jeden z moich ulubionych bohaterów książki „Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy”. Latem 1915 roku z żoną, rocznym dzieckiem, stają przed dramatyczną decyzją: uciekać, czy został. Straszliwa wojenna machina idzie wprost na nich. Ludzie z trwogą spoglądali na zachód, skąd z każdym dniem przybliżała się wojna – napisze w relacji, którą na początku 1917 roku wydrukuje Biuletyn Komitetu Wielkiej Księżnej Tatiany. – Jej znakiem były pożary nocami rozświetlające okolicę piekielnym blaskiem. Za dnia dym przesłaniał słońce, przebijające się czasem krwawym blaskiem. (…). 30 lipca zaczął się najtragiczniejszy czas: wojska bez końca maszerują na północ, za Bug. Przerażeni chłopi ze łzami w oczach patrzą i nie wiedzą, co robić.  (…) Wojskowi zapowiedzieli, że jeszcze dziś mogą wkroczyć Niemcy. (…) 31 lipca rano rozległy się wybuchy od strony stacji kolejowej, to nasze wojska wysadzały mosty i urządzenia kolejowe.

W końcu wyruszają. Psalmista Paszczuk z ogromną wrażliwością opisze później tę straszliwą podróż. Sąsiednie wioski, ze 2 wiorsty od naszej, płoną – napisze o pierwszych godzinach swego bieżeństwa. – Z lasu, 5-6  wiorst, rozlega się buch-buch – to rozrywają się nieprzyjacielskie pociski; tak blisko, że widać rozbłysk. Podjeżdżamy do mostu drewnianego; obok nowe mosty i wszędzie masa biegnących – pisk dzieci, płacz matek, krzyki mężczyzn, skowyt psów. Nawet zwierzyna wydaje żałobne dźwięki, czując nadchodzącą śmierć. Mosty już obłożone słomą, pewnie i naftą polane. Obok żołnierze tylko czekają, by z nimi skończyć…

Czy gdzieś tu są też uchodźcy z Orchówka? Zdjęcia z albumu Pułku Saljańskiego; okolice Włodawy.

Jego relacji często nas zaskoczy. Choćby ten fragment: Na noc stanęliśmy w szczerym polu. I widzimy, że nasi „szabrownicy” taszczą kartofle, wodę i drewno oraz z  15-20 funtów mięsa. „Wreszcie zjemy jak panowie” – cieszą się. Ale lepiej byłoby, żeby tego mięsa nie mieli. Nie dogotowane, na wygłodzone żołądki, sprawiło, że wiele osób musieliśmy tu pochować.

W końcu trafia na Krym, w okolice miasteczka Dżankoj. Choć Orchowiacy jakoś ułożą tu sobie codzienne życie, szybko pojawi się tęsknota. Zamiast porządnej zimy ze śniegiem jest jakaś gnijąca pogoda, deszcze padają całą jesień, zimę i wiosnę. Gliniana gleba zmienia się od nich w klej; nóg nie sposób za sobą ciągnąć, tak oblepia buty. Latem słońce pali niczym w piekle. Nie ma ukwieconych łąk; o poranku nie błyszczy rosa. Nie ma lasów, ni kukułek, ni bocianów, nawet zwykłej wrony tu nie uświadczysz. Mało tu także deszczów, z grzmotami i błyskawicami. Ot i Krym.

Relacja psalmisty Paszczuka kończy się na początku 1917 roku, jeszcze przed rewolucją. Co się z nim stało? Czy przeżył? Czy wrócił do Orchówka? Nie udało mi się odnaleźć żadnego śladu. Potomkowie większości moich bohaterów odezwali się po wydaniu książki, albo ktoś inny podsyłał informacje o ich dalszych losach. O Paszczuku nie napisał nikt, a ci, co sama pytałam, nic o nim nie wiedzą.

Może na sobotnim spotkaniu wokół książki „Bieżeństwo 1915” we Włodawie uda się coś ustalić? Może wspólnie zastanowimy się jak mogły wyglądać jego losy? Zapraszam!

Sobota 23 września, godz. 16, Festiwal Trzech Kultur, Mała Synagoga.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Włodawa i okolice na zdjęciach z 1915 roku

Takich fotografii można Włodawie i okolicom pozazdrościć. Latem 1915 roku zrobił je żołnierz Pułku Saljańskiego (należącego do rosyjskiej armii). Uwiecznił m.in. tabory uciekających przed wojną ludzi, zawiązujące się organizacje pomocowe, zbierane przy drogach sieroty, płonące miasta.  To bezcenny obraz tamtych czasów.

O bieżeństwie z Włodawy i okolic będziemy rozmawiać w sobotę (23 września) na Festiwalu Trzech Kultur.  Zapraszamy!

Strona Albumu Pułku Saljańskiego, wraz z oryginalnymi podpisami. Jezioro Sielachy leży dziś na Białorusi

31 lipca/13 sierpnia 1915 roku (styl gregoriański/styl juliański); postój przy szosie włodawskiej

Oryginalny podpis: „Włodawa płonie w oddali”

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Albumu Pułku Saljańskiego, który dostępny jest tu: https://polona.pl/item/21142297/0/

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Bieżeństwo we Włodawie

Książka „Bieżeństwo 1915” (i jej autorka) będzie gościem Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. W sobotę 23 września o godzinie 16, w Małej Synagodze odbędzie się spotkanie autorskie. Zapraszam!

Włodawa i okolice są dla „Bieżeństwie 1915” bardzo ważne. Stąd pochodzi psalmista Paszczuk, jeden z moich ulubionych bohaterów, Zofia Oleszczuk tu pierwszy raz widzi pociągi… Tu fotograf Pułku Saljańskiego zrobił bardzo ciekawe (i świetnie zachowane) zdjęcia…

A to jeszcze nie wszystko. Ciesze się więc bardzo na to spotkanie!

Bieżeńcy z okolic Włodawy. Zdjęcie z albumy Pułku Saljańskiego

Czytaj też:

Historia bieżeńców z Lubelszczyzny i Chełmszczyzny, m.in. psalmisty Paszczuka i Zofii Oleszczuk

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz