
Włodawa, 1912 rok. Od lewej widoczne trzy tutejsze świątynie: synagoga, cerkiew prawosławna i kościół katolicki
Tak liczna i ciekawa publiczność zaskoczyła i autorkę „Bieżeństwa 1915”, i organizatorów Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. Do Małej Synagogi przyszli i potomkowie bieżeńców, i badacze lokalnej historii i kultury, i ludzie po prostu zainteresowani.
Było tak, jak na Festiwal Trzech Kultur przystało. Niezwykłe, piękne wnętrze Małej Synagogi przypominało o społeczności żydowskiej, która wprawdzie w bieżeństwo w większości nie pojechała, ale bez pamięci o niej i jej późniejszym losie nie sposób mówić o historii tutejszych ziem. Rozmawialiśmy o bieżeńcach (głównie prawosławnych chłopach ukraińskich, mówiąc dzisiejszymi kategoriami), którzy choć w większości powrócili na swoją ziemię, w czasie II wojny światowej i po niej w ogromnej części też zniknęli. Wspólnie z dzisiejszymi mieszkańcami odkrywaliśmy zawikłaną tutejszą historię i jej wpływ na współczesny świat. Będę się tymi odkryciami wkrótce dzielić na tych łamach.
Dziękuję za to spotkanie włodawskiej publiczności, organizatorom (Muzeum – Zespołowi Synagogalnemu) i prowadzącej Annie Dudzie-Gocel.
Pani Anetko, z jednym małym sprostowaniem 😉 ,bardzo wysoka frekwencja na tak wspaniałym spotkaniu i promocji tej niezwyklej książki organizatorów nie zaskoczyło wcale. Serdecznie dziękujemy i zapraszamy ponownie 🙂